niedziela, 8 maja 2016

Nieznana rodział 1 + my day

★Hejcia!★
Mam dla was krótki rozdział mojego opowiadania. Sorcia, że mało, ale cytując Maję "akcja sie jeszcze rozkręci"!
 ★Rozdział 1★
Leżałam na polanie głaszcząc Mitsy (moją kotkę) z rozmyślając z czego będą się dziś śmiali. Z aparatu na zębach? A może z mojego sieroctwa? Taak, jestem sierotą. Stało się to 10 lat temu. Miałam wtedy 5 lat. Byłam w wielkim szoku, gdy zamiast uśmiechniętej mamy, do mojego przedszkola weszli poważni policjanci. Zabrali panią Jolę (moją przedszkolankę) do oddzielnej sali "na rozmowę". Po poaru minutach wyszli, a gdy pani Jola mnie zobaczyła, zalała się łzami i zaczęła mnie przytulać.
- Cathy Wizzy? - zapytał jeden w funkcjonariuszy.
- Tak? - zapytałam
- Bo.. Widzisz.. Eehh.. Jakby ci to powiedzieć..
- Moze tak poplostu - zaproponowałam seplemiąc.
- Dobrze... Tak chyba będzir najlepiej.. Cathy.. Twoi rodzice i brat nie żyją.
- Nie plawda! - krzyknęłam gdy otrząsnęłam sie z szoku

- Niestety prawda.. Zginęli o pożarze, 4 godziny temu.. Wybacz..

                                   ❤❤❤❤❤
I jak wam się podoba? ^^
I bardzo :D
Teraz, część druga czyli "My Day" nie będzie to dzień ani dzisiejszy, ani wczorajszy. Tylko, czwartkowy.
Wf
Przez to że we wtorek była majówka, mieliśmy próbę poloneza. MH (z nim tańcze) wydurniał sie tak okropnie, że chciałam zapaść się pod ziemię. Przecież za to jest ocena!
Polski
MH wyrzucił z kieszeni KK jego telefon. Ekran sie rozbił, a AK znalazł jeden z fragmentów szkła. Dla BEKI zaczął się nim ciąć. Powiedziałam to pani, bo krew sie z niego lała. Oczywiście, wyszło na to że jestem ta zła, bo jakżeby inaczej :')
Matma
Wszystko było wmiare okej. Robiliśmy ćwiczenia z kolejnego tematu. AK zapytał "czemu NAKABLOWAŁAŚ?" zignorowałam go.
Anglik
Praca klasowa. Było cicho, a zadania były e miare łatwe. Mam nadzieje że dostane przynajmniej trójkę.
Przerwa między lekcjami
KK zaczął mnie macać, więc ja zaczęłam go łaskotać. Nagle MO popchnął mnie tak, że prawie złamałam nadgarstek. Śmiali się ze mnie, a ja poszłam do łazienki z łzami w oczach.
Muzyka
Pani nie było, więc razem z polonistką poszliśmy na dwór. Siedziałam na uboczu, z dala od wszystkich, gdyż kiedy pani od polaka zapytała czemu płacze, a ja jej wytłumaczyłam, większość osób z klasy (zwłaszcza chłopaków) zaczęłam sie wydzierać że ja zaczęłam. Ciekawe.
Plastyka
Robiliśmy portrety. Nic szczególnego. Dostałam 5.
Technika
Nic sie sie działo. Robiliśmy ćwiczenia z tego tematu.



To na tyle. Dzięks za przeczytanie :')
'Werszia
PS. Nowa ksywa: Werszia


4 komentarze:

  1. Super post, opowiadanie także! Krótkie. :'c Co za debile... *klasa*...

    ~Majczi

    OdpowiedzUsuń
  2. Super post :)
    Blog twój został u mnie polecony ^ ^
    motekkotka5.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Opowiadanie bardzo fajne + ciekawy dzień w szkole
    Pozdrawiam!
    LovleyBooks => lovelybooks23.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Regulamin!
»Nie hejtuj!
»Każdy komentarz motywuje mnie do następnego posta!